Uncategorized

Nawiedzony staw. Rzecz o duchu myśliwego i jego straszliwych psach

Nawiedzony staw. Zakrzów

Nawiedzony staw istnieje naprawdę. Ta opowieść to lokalna legenda, jednak jest w jej treści tak wiele szczegółów, które pozwalają bez trudu namierzyć ją w terenie, że ciężko oprzeć się wrażeniu, iż w miejscu tym dawnymi laty wydarzyło się coś niedobrego…

To nadodrzańska historia sprzed wielu lat. Spisano ją wraz z wieloma innymi w przedwojennej publikacji „Sagen und Erzählungen aus dem Kreise Neumarkt”, Neumarkt 1937 autorstwa P. Baumgart. Książka ta znajduje się w Muzeum Regionalnym w Środzie Śląskiej.

Myśliwy i jego bestie

Legenda opowiada o dziwnych zjawiskach paranormalnych, mających miejsce przy niewielkim stawie w okolicy Zakrzowa (województwo dolnośląskie, powiat średzki, gmina Środa Śląska, bardzo blisko Odry). Podanie zapisano dosłownie w kilku zdaniach. To minimum słów i maximum treści. Posłuchajcie…

Nawiedzony staw. Legenda

Historia zaczyna się od dokładnego wskazania miejsca akcji. Na południowy wschód od Zakrzowa należy odbić i kierować się na ścieżkę, która ongiś zwana była Gęsią. Przy drodze tej miał znajdować się niewielki akwen. Według legendy przy jego brzegach właśnie każdej nocy spotkać można w godzinie duchów straszliwą zjawę i pięć psów, które opisano jako przerażające bestie o dzikich pyskach. Razem, każdej nocy robią oni obchód dookoła wsi. Pokutująca dusza to myśliwy. Ukazuje się on, jadąc konno.

Staw w okolicach Zakrzowa. Legenda o myśliwym i jego pięciu dzikich psach
Staw w okolicach Zakrzowa przy Gęsiej ścieżce. Legenda o myśliwym i jego pięciu dzikich psach.

Fakty

Tyle legendy, a teraz fakty. Ta lokalna historia ulokowana została w bardzo konkretnym miejscu, które wcale nietrudno odnaleźć. W Zakrzowie rzeczywiście od głównej drogi odbija wąska ścieżka w kierunku wskazanym w podaniu.

Gęsia ścieżka z legendy. Zakrzów.
Gęsia ścieżka z legendy o myśliwym i jego przerażających dzikością psach.

Widać gołym okiem, że dróżka jest leciwa. Utwardzona nawierzchnia sugeruje, że jej rola była swego czasu znacząca.

Nawiedzony staw. Okolice Zakrzowa

Wije się jak wstęga wzdłuż linii upraw i dobiega do niewielkiego oczka wodnego, które z wszech stron najpierw otaczają drzewa i krzaki, a potem pola. Opis z legendy jest bardzo drobiazgowy i nie pozostawia najmniejszych wątpliwości, że jest to dokładnie i na pewno to właśnie miejsce.

Nawiedzony staw. Zakrzów

Co wydarzyło się na Gęsiej ścieżce?

Podanie nie zdradza wszystkich tajemnic. Nie wiemy, co wydarzyło się w tej okolicy, niedaleko od Zakrzowa, zanim opisywany akwen postrzegany został jako źródło tej upiornej historii. Nawiedzony staw jest dziś bardzo przyjemnym miejscem, idealnie nadającym się do chwili odpoczynku na szlaku rowerowym w Krainie Łęgów Odrzańskich.

Nawiedzony staw. Zakrzów

To tereny, gdzie natura gra pierwsze skrzypce. Ludzie już nie pamiętają tej leciwej legendy i zapewne nie traktują tego miejsca jako przerażające. Przy wodzie widać ślady po ognisku, a więc jest prawdopodobne, że odbywa się tam nocne wędkowanie.

Nawiedzony staw. Okolice Zakrzowa.

Jednak jak wiadomo, w każdej bajce jest ziarno prawdy. Można więc się domyślać, że powieść o myśliwym nosi w sobie jakąś tragedię, która wydarzyła się w tym miejscu. Przetrwała ona w takiej formie. Jako lokalne podanie…

Nawiedzony staw. Okolice Zakrzowa
Nawiedzony staw. Okolice Zakrzowa

Nawiedzony staw

Tuż obok płynie rzeka Jeziorka. Niedaleko jest stamtąd do Odry, a zaraz za akwenem znajduje się stary, poniemiecki cmentarz, gdzie mnóstwo dołów po leciwych mogiłach i resztki nagrobków. 200 metrów dalej, przy drodze gruntowej prowadzącej najpierw przez pola, a potem przez las z Zakrzowa do Słupa znajduje się kolejny staw, który również uchodzi za nawiedzony. Cały ten teren, tak cichy, zielony i spokojny naszpikowany jest historiami sprzed wieków, o których mało kto dziś pamięta. Wystarczy jednak nieco się skupić, rozejrzeć dookoła i spojrzeć ponad to, co widać.

Nawiedzony staw. Zakrzów

Akwen przy szlaku rowerowym niedaleko Odry

Postać myśliwego, który pojawia się w asyście swoich pięciu upiornych psów to jedynie miejscowa legenda, jednak w momencie gdy stanie się w bezpośredniej bliskości akwenu, czuje się tam dziwny niepokój. Woda znajduje się nisko, okala ją z każdej strony wysoki brzeg porośnięty dziką roślinnością. Obserwując taflę w ciszy i skupieniu, można zauważyć, jak co jakiś czas na powierzchnię wody wynurzają się ryby. Wędrowiec z wszech stron otoczony jest naturą. Do stawu schodzą się dzikie zwierzęta, ponieważ jest to również wodopój. Przemykają między drzewami jak duchy…

Nawiedzony staw. Zakrzów

To mało znany, tajemniczy punkt na szlaku rowerowym w tamtej okolicy. Można potraktować go jedynie wypoczynkowo w trasie, jednak znając tę legendę o duchu myśliwego, nabiera ono zupełnie innego formatu. Co mogło wydarzyć się w tym miejscu? Czy zginął on na polowaniu, rozszarpany przez dziki czy wilki? To bardzo prawdopodobne, jednak tego nie dowiemy się już nigdy…

5 4 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments